JAK PRZYGOTOWAĆ PSA DO PODRÓŻY? Czyli co zabrać i co zrobić przed wyjazdem z psem?

To kto robi listę?

W tym wpisie nie będzie informacji na temat dokumentów i pozostałych formalności, bo te opisaliśmy TUTAJ. Teraz skupimy się wyłącznie na kilku przydatnych rzeczach oraz czynnościach, które przydadzą się do podróżowania z psem:

1. OSTRZYŻ LUB ZABIERZ PSA DO FRYZJERA

Niektóre psy muszą być regularnie strzyżone lub trymowane, możliwe więc, że wizyty u psiego fryzjera to dla Ciebie nic nadzwyczajnego. Jednak większość psów (w tym Snupi) nie wymaga takich pielęgnacji, niemniej można je im poddać. Po co?

Wcale nie po to, by psu było chłodniej. Tutaj lekko odejdziemy od meritum wpisu, ale to dość ciekawe i ważne zagadnienie. Otóż psi organizm jest tak zbudowany, że długość futra nie ma zasadniczego wpływu na odczuwanie przez naszego zwierzaka wysokich temperatur.


Ludzkie receptory termiczne odróżniają „zimno” i „ciepło”. Psy natomiast mają tylko receptory reagujące na zimno. Dlatego psa trzeba chronić przed rzeczami bardzo gorącymi, bo nie wykryje ich, dopóki się nie poparzy, a wtedy zadziałają dopiero nerwy odpowiedzialne za ból.

Co więcej, futro psa jest tak zbudowane, że w zimę stanowi izolację przed chłodem, z kolei w lato chroni przed powietrzem nagrzanym i bezpośrednim działaniem promieni słonecznych na ciało. Zatem zbyt krótkie obcięcie psu sierści w lato może być dla niego wręcz niebezpieczne. Warunkiem by sierść dobrze spełniała swoje funkcje jest by była należycie wyczesana – by włosy nie były zbite, skołtunione oraz by nie zalegały na psie włosy martwe.

Do tego dochodzi jeszcze jedna specjalność psiego organizmu – dość śmieszna – pies poci się tylko przez łapy. Stąd charakterystyczny zapach psich stóp. Nam ten zapach przypomina chrupki Cheetos (przepraszamy, jeśli komuś obrzydziliśmy właśnie ulubioną przekąskę).

Podsumowując, długie futro jest niebezpieczne dla psa tylko w ogromne upały. Kiedy zaczyna stanowić barierę nie do przejścia dla zbyt wysokiego ciepła, do którego zdążyło się nagrzać całe ciało psa. Pies reguluje więc temperaturę ciała poprzez otwarty pysk i wystawiony język, który zwiększa powierzchnię parowania i oddawania tego ciepła – dlatego w upały najważniejsze dla psa są: swoboda otwierania pyska (dlatego większą krzywdą dla psa może być kaganiec z materiału niż klasyczny zbudowany z prętów – teraz są takie w wersji z aluminium czy plastiku, więc nie są ciężkie) oraz dostęp do chłodnej wody.


Najważniejszym powodem wizyty u fryzjera jest pomoc nam i Snupiemu w zachowaniu czystości. Krótsze futro to dużo mniej błota i wody do niego przyklejonych w razie niepogody (wyobraź sobie, co dzieje się w namiocie, gdy mamy w środku takiego brudnego delikwenta). Krótsze futro pomaga też zachować czystość okolic tyłka psa, gdy wystąpią problemy żołądkowe albo naje się wcześniej włosów… (to obrzydliwe, ale musieliśmy to napisać).  Krótkie futro to także łatwiejsze czesanie i ewentualne mycie (mniej szamponu, mniej wody, szybsze schnięcie – to wszystko ma znaczenie, gdy jesteśmy w utrudnionych warunkach podróży). Poza tym to mniej zgubionego futra w środkach komunikacji, hotelach itd. W krótkiej sierści łatwiej zauważymy kleszcza, pchły czy rany.

W Stambule musieliśmy kąpać Snupiego codziennie. Brud na ulicach i unoszący się w powietrzu pył powodowały, że po kilku godzinach Snupi był już cały szary. Tak samo nasze ubrania.

W Stambule musieliśmy kąpać czy chociaż płukać Snupiego codziennie. Brud na ulicach i unoszący się w powietrzu pył powodowały, że po kilku godzinach Snupi był już cały szary. Tak samo nasze ubrania.

Szybka kąpiel, by spłukać pył z marokańskiej pustyni i dla ochłody.

Pamiętaj – psu bardziej doskwiera zimno niż ciepło, dlatego ważniejsze, niż wygoda w podróży, jest by pies miał odpowiednią sierść na zimę. Skonsultuj z fryzjerem, czy futro zdąży odpowiednio odrosnąć przed zimą. Nie ścinaj psu futra, jeśli wyjeżdżasz w  trakcie zimy do ciepłych krajów i wracasz, gdy wciąż będzie w Polsce zimno.

Snupi przed i po strzyżeniu

Snupi przed i po strzyżeniu

2.ZAINWESTUJ W DOBRĄ SZCZOTKĘ

Jak wspomnieliśmy wyżej – wyczesany pies, to mniej zgubionej sierści we wszystkich miejscach, gdzie ludzie byli dla nas życzliwi i nie robili problemów z obecności psa. To także warunek do termicznego komfortu.  W zależności od wielkości psa i rodzaju sierści inne narzędzie do czesania będzie „dobre”. Dlatego pytaj fryzjera albo wujka Google. Szerokim asortymentem, dużą popularnością i dobrymi opiniami szczyci się firma Furminator. Jest też tańszego narzędzie – Magic Brush firmy Zolux, która ma trochę mniej urozmaicony asortyment. Zainwestowanie w dobrą szczotkę daje ogromne rezultaty. Przy naszym pierwszym użyciu, w ciągu 30 min. wyczesaliśmy ze Snupiego więcej futra niż zwykłym grzebieniem czy szczotką w ciągu roku.

Warunek sprawnego funkcjonowania psiego futra to jego należyte wyczesanie.

3.KUP lub USZYJ TRANSPORTER DO NOSZENIA PSA

Czy zdecydujesz się na plastikowy i duży transporter, czy materiałowy i mniejszy musi być zależne od rozmiaru psa, Twoich potrzeb i warunków podróży. Jednak oba spełnią ważne funkcje:

  • miejsce, które pies będzie traktować jako swoje schronienie i legowisko. Pies w domu musi mieć posłanie, w którym może się schować z przekonaniem, że nic i nikt nie będzie mu tam przeszkadzać. W podróży tylko transporter może stać się namiastką takiego miejsca.
Snupi polubił swój tymczasowy dom

Na początku Snupi niechętnie przebywał w transporterze, następnie bezproblemowo i się w nim wyciszał, a po 2 tygodniach dobrowolnie często się w nim chował.

  • transporter możemy zabezpieczyć pasami w trakcie przejazdu samochodem i ograniczyć uszkodzenia psa w razie wypadku (istnieją nawet modele, które mają specjalne uchwyty do tego, które to znacznie ułatwią).
  •  transporter uchroni psa przed palącym słońcem czy deszczem. Pewnego dnia jedynym dobrym miejscem do rozbicia namiotu było pole uprawne, a deszcz padał od kilku godzin. Dlatego Snupi czekał w transporterze aż skończymy, inaczej nie bylibyśmy w stanie go upilnować. Zresztą nawet gdyby grzeczne siedział w wyznaczonym miejscu, to byłby cały mokry, a potem wniósł to wszystko do namiotu.
  • transporter uchroni przed komarami, meszkami i innymi insektami, w ostateczności nawet przed atakami innych psów (przynajmniej ograniczymy rzucanie się naszego psa im w oczy i utrudnimy zlokalizowanie)
2 z kotem

Na dziedzińcu jednego z tureckich meczetów Snupi relaksował się, nieświadomy zagrożenia.

Snupi o mały włos nie skończył w bagażniku taksówki.

Snupi o mały włos nie skończył w bagażniku taksówki.

  •  gwarancję kontroli nad psem albo podstępny kamuflaż. Gdy schowasz psa do transportera będziesz mógł wejść do wielu restauracji, hoteli i innych obiektów. Można oczywiście uprzedzić obsługę, że w środku jest pies i zdecydowana większość zgadza się wtedy na jego obecność, albo możesz nikomu o tym nie mówić. Jeśli Twój pies jest cichy i grzeczny, to nikt nawet nie zauważy, że jest z Tobą. Dlatego polecam kupno torby w kolorach, które „nie rzucają się” w oczy i o kształtach przypominających normalne torby podróżne/sportowe. Schowanie psa, może się przydać także w innych okolicznościach. Przykładowo w tureckim Diyarbakir ukryliśmy  Snupka przed dziećmi. W tym mieście były one wyjątkowo bezczelne i upierdliwe. Nieustanie cmokały, dotykały, a nawet próbowały kopać Snupiego. Torba przydała się także do szmuglowania Snupka przez granicę, gdy zgubiłem jego paszport – ale to już niech będzie oddzielna historia (opisana TUTAJ).
  • w psim transporterze możemy trzymać cenne rzeczy, np. pod usztywnieniem podłogi zapas gotówki, paszporty itp.  Po pierwsze nigdy nie zapomnimy o psie, po drugie pies będzie ich dodatkowo chronił. Kiedy pies nie przebywa w torbie,  a ktoś będzie chciał nas okraś, zawsze możemy powiedzieć, że to tylko torba na psa i jest szansa, że ją zostawi. W ogóle kiedy pies nie przebywa w torbie, to staje się ona dobrym miejsce na trzymanie pozostałych rzeczy. My zawsze kiedy idziemy na długi trekking i musimy mieć obydwa plecaki, a jednocześnie staramy się zostawić część zbędnego w terenie bagażu, to pakujemy go do psiej torby i ją zostawiamy w hostelu czy u życzliwej osoby.

Obok „kup” napisaliśmy „uszyj”. Dlaczego? Otóż, dobrym pomysłem może być przerobienie starej torby podróżnej na transporter dla psa. Zazwyczaj takie torby są przystosowane do noszenia dużego obciążenia, więc stanowią dobrą „podstawę”, do której wprowadzić można takie dodatki i udogodnienia, które sami uznamy za stosowne. Finansowo rozwiązanie może się okazać korzystniejsze, a nawet jeśli wydamy więcej i musimy to komuś zlecić np. krawcowej, to mamy przedmiot idealnie dopasowany do potrzeb i o lepszej wytrzymałości.


4.SZELKI ZAMIAST ZWYKŁEJ OBROŻY

Zadbaj by szelki były odpowiednio dobrane do psa, by były wygodne. Niektóre psy oraz w pewnym wieku nie powinny nosić szelek – polecam poczytać na ten temat w internecie np. http://zapytaj.onet.pl/Category/010,001/2,26591263,Co_jest_lepsze_szelki_czy_obroza_dla_psa__.html Szelki nie musza być na psie cały czas, ale miej je w zapasie. Dla nas powody były trzy:

  • łatwo za nie podnieść psa w razie nagłego niebezpieczeństwa. Przykładowo przy natknięciu się na węża, co jest realnym zagrożeniem np. w Armenii i Turcji. Dlatego najlepiej kupić szelki z gotową rączką do podnoszenia. Można też taką rączkę doszyć, ale niewłaściwe jej umiejscowienie, a także nieodpowiedni rodzaj i rozmiar szelek może spowodować przy podnoszeniu uraz u psa,
  • no i występuje coś takiego, jak szelki alpinistyczne / górskie. My my szelki firmy Hifica i ogromnie polecamy.  Jest to polska firma, w zasadzie mała manufaktura, która robi produkty o bardzo wysokiej jakości, użytkowości i wytrzymałości, bo specjalizuje się w produktach do psich zaprzęgów. Spokojnie, niech Was nie przerazi ta ten fakt, nazwa, a zdjęcia Husky na każdym zdjęciu ich strony.Hifica robi produkty na zamówienia, pod wymiar KONKRETNEGO i KAŻDEGO psa, nawet małych ras i kundelków. Jednocześnie robi to za bardzo rozsądne pieniądze. Ceny są zbliżone, a nawet mniejsze, od tych w sklepach zoologicznych czy wyrastających, jak grzyby po deszczu, sklepach internetowych z jakimiś desingerskimi i hipsterskimi 😀 psimi akcesoriami. A jakość jest o wiele, wiele lepsza. Wszystko robione z ogromną pasją. Co do naszych szelek od nich, to niech Was nie przestraszy przymiotnik „alpinistyczny”. Bo są to zwykłe szelki, tyle tylko, że mają dodatkową – doczepianą w razie potrzeby – część tylną. Przydatne nie tylko w górach, ale np. dla starszych czy kontuzjowanych psów, którym trzeba pomagać przy schodzeniu ze schodów itp. Jak one wyglądają możecie obejrzeć na większości naszych zdjęć na instagramie. Jeśli szukacie nietypowego produktu dla psa, to Hifica go zrobi, np. uprząż do prowadzenia niewidomych.
  • pewna asekuracja psa, gdyby chciał uciekać ze strachu czy atakować itp. Z wielkimi i ciężkimi plecakami, w tłumie ludzi albo chaosie trudno jest nam szybko psa uspokoić i kontrolować. Szelki pomogą o tyle, że pies nie będzie się dusił obrożą. Odpowiednio dobre szelki uniemożliwiają też wysunięcie się psa i jego „zerwanie się” ze smyczy.
  • zwiększenie widoczności psa. Ta cecha zależy od modelu, który wybierzesz, zatem postaraj się by szelki były w wyrazistych kolorach i zawierały odblaskowe elementów. To zwiększy bezpieczeństwo Twoje i psa podczas poruszania się przy/na drogach. Pomoże Ci także zlokalizować towarzysza np. gdy biega swobodnie wokół obozowiska. Szelki mogą się także przydać w krajach gdzie jest dużo bezpańskich psów.  Łatwiej je zauważyć niż obrożę, która może być zasłonięte przez sierść psa. Zatem jeśli pies się zgubi, jest większa szansa, że „rzuci się komuś w oczy” i ktoś się nim zainteresuje.
  • szelki dobrej jakości o odpowiedniej konstrukcji mogą służyć do zabezpieczania psa i jego przypięcia w czasie jazdy samochodem. (aczkolwiek nie istnieje jeszcze żadne zabezpieczenia psa w samochodzie, które dawałoby mu odpowiednie bezpieczeństwo, szelki, transportery mają swoje wady i zalety i by się o tym przekonać, polecam obejrzeć TEN FILMIK

Alpinistyczne szelki Snupiego z podczepioną kamera GoPro i uchwytem do podnoszenia. Tylniej części prawie nie widać na tym futrzastym tyłku.

5.ODBLASKOWA OBROŻA, najlepiej ŚWIECĄCA z diodami LED.

Oczywiście są jakieś super wybajerzone i specjalnie „psie” obroże, a przy tym  odpowiednio drogie. Zamiast nich, świetnie sprawdzi się opaska dla rowerzystów na ramię/łydkę. Opaski mają duży zakres regulacji obwodu i zapinane są szybko i wygodnie na rzep.  Można je zdobyć niemal wszędzie, za mniej niż 5 zł.

Jeśli zdecydujesz się na zakup wersji opaski czy obroży z diodami LED, upewnij się, że można w niej łatwo wymienić baterię. Taka „obroża” świetnie sprawdza się w deszczowe wieczory ,w gęstym lesie oraz zwiększa widoczność psa dla innych ludzi, np. dla kierowców na osiedlowej drodze, czy przy poboczu dużej jezdni. Zazwyczaj opaski mają funkcję świecenia stałego i migania. Ta druga sprawia, że nasz pies będzie będzie przykuwał znacznie większa uwagę i będzie o wiele bardziej widoczny.1 obroza Najlepiej znaleźć obroże/opaski, które mają wszyte kawałki przezroczystego plastiku, który rozprowadza światło niczym światłowód. Takie opaski świecą na prawie całej  swojej długości, a nie osobnymi diodami. Widoczność jest zdecydowanie większa. Można znaleźć na serwisach aukcyjnych jak allegro za ok. 15 zł. Uważajcie na obroże/opaski wykonane z wyjątkowo śliskich materiałów, które zamiast rzepów mają klamry do regulacji obwodu. Śliski materiał się luzuje na tych klamrach i  co kilka dni trzeba poprawić obwód. Jeśli tego nie zrobimy, istnieje ryzyko, że pies „wyjdzie” z obroży, np. robiąc kroki do tyłu, co może być bardzo niebezpieczne np. w środku miasta przy dużej ulicy.

Firma Hifica,oferuje opcję naszycia odblasków na szelki – na stałe albo na rzepy.

Aktualizacja (wiecie z każdą podróżą zyskujemy nowe doświadczenia i wpadamy na nowe pomysły :P): Najlepiej psu zamontować małą lampkę, np. rowerową albo dla biegaczy. My za zaledwie 15 zł kupiliśmy coś takiego https://www.decathlon.pl/lampka-vioo-100-tylna-id_8327967.html Sprawdza się wyśmienicie. Jest odporna na zachlapania, ma ogromny kąt świecenia i bardzo mocny strumień światła, łatwo ją zamontować, baterie starczą na bardzo, bardzooo długo i banalnie łatwo je wymienić. Można też wyjąć część z bateriami i umyć część wierzchnią.

To małe żółte coś na grzbiecie Snupka, to własnie nasza lampka rowerowa.

6.SMYCZ AMORTYZOWANA

Idealna do wszelkich aktywności sportowych, daje nam i psu większa swobodę. Chroni przed wytrąceniem równowagi np. w górach, zarówno nas jak i psa. Idealna do jazdy na rowerze i chodzenia w miejscach, gdzie jest dużo schodów czy wszelkich innych nierówności, które pies pokonuje w zupełnie innym – szybszym- tempie niż człowiek. Jeśli ktoś nie wie, co to smycz amortyzowana, to już tłumaczę. T smycz z wszytą gumą w środku, która rozciąga się np. z długości 1,2 metra, do 2,5 metra, czy z 1,5 do 3,5. Taka smycz zapewnia Tobie i psu całkiem dużą swobodę poruszania się od siebie niezależnie i tłumienia szarpnięć, gdy pies wykonuje ruchy nieskoordynowane z naszymi.

7. ZAWSZE MIEJ PRZY SOBIE KAGANIEC

Zasadność noszenia przez psa kagańca to oczywiście temat rzeka ze skrajnymi przekonaniami u zwolenników i przeciwników. Nie chcę tutaj wywoływać żadnych dyskusji, które zakończą się wielkim bólem… Po prostu pamiętajcie, głupota innych ludzi lub stres u naszego psa mogą sprawić, że zachowa się on w sposób, którego nigdy byśmy się nie spodziewali (np. jechaliśmy tramwajem, nagle patrzymy i kobieta, która siedziała obok nas, bawi się ogonem Snupiego?!?!). Miejmy kaganiec zawsze przy sobie, także w Polsce, zwłaszcza w środkach komunikacji i budynkach. Co kraj i człowiek to obyczaj i jego sposób respektowania praw, więc lepiej nie zostać wyproszonym z pociągu, bo pies nie ma kagańca.

8.ZAWSZE MIEJ ZAPAS WODY I MISKĘ NA NIĄ

Jak wspomnieliśmy na samym początku, woda dla psa to priorytetowe wyposażenie.  Poza tym że pies się nią chłodzi, to także go uspokaja i pomaga w razie kaszlu, zakrztuszenia się i wielu innych sytuacjach (wystarczy pomyśleć, jak kojąco działa woda na nas samych). Dlatego upewnijcie się, że macie dla psa pojemnik, z którego komfortowo będzie mógł wypić wodę. Najlepsze są dwie opcje: składana miska silikonowa, która zajmie najmniej miejsca, albo miska metalowa, którą najłatwiej utrzymać w czystości. Nie kupujcie misek aluminiowych, aluminium jest niezdrowe dla organizmu ludzkie, psiego i każdego innego. Jeśli z plastiku, to tylko takiego, który ma odpowiednią jakość do trzymania z wodą i żywnością. Bo plastik ma swoje kategorie i większość z nich nie nadaje się do żywności i przekazuje do niej szkodliwe cząsteczki.

Zbieramy zapasy wody w postaci śniegu 😀 na wulkanie Imbabura w Ekwadorze

Nie będę pił tego świństwa, dawaj mi świeżą wodę!

Na wydmach Lençóis Maranhenses w Brazylii, gdzie tworzą się jeziorka z deszczu, wody nie brakowało.

9.ZABIERZ JEDZENIE

Weźcie ze sobą chociaż trochę karmy. Minie kilka dni zanim znajdziesz sklep z odpowiednią karmą dla psa, poza tym jej cena może być dużo większa niż w ojczyźnie. Nie wiadomo też, czy w miejscu docelowym w ogóle uda nam się znaleźć ulubioną karmę naszego psa, dlatego przyzwyczajaj psa do innej karmy mieszając ją ze starą. To ma znaczenie nie tylko dla upodobań psa, ale także dla działania układu trawiennego. Nagła zmiana może spowodować np. biegunkę.

Jeśli macie pewność, że traficie do danego miejsca, to możecie wysłać sobie tam pocztą/kurierem zapas ulubionej karmy. W dzisiejszych czas, koszt takiej wysyłki nie jest przecież porażająco drogi. Nawet jeśli będzie niemały, to przynajmniej macie pewność, że pies będzie miał dobre i ulubione jedzenie.

W wielu krajach karmy importowane są bardzo drogie, dlatego najlepiej odnaleźć karmę produkcji lokalnej, o jak najlepszym składzie. Takie karmy potrafią mieć o wiele lepszy skład, niż nam dotychczas znana, a być w bardzo korzystnej cenie. Np. w Brazylii, Peru odnajdziecie karmy tutejszej produkcji.

P.S. Snupek nie raz dostał od obsługi restauracji pyszny obiad zupełnie za darmo, a my płaciliśmy 10 euro i jeszcze czekaliśmy na jedzenie dłużej niż on, ale skończył też tak jak na zdjęciu poniżej (historię arbuzowego posiłku odnajdziecie w poście TUTAJ)

Zadbaj o jedzenie, inaczej Twój pies może skończyć na wcinaniu arbuza.

Zadbaj o jedzenie, inaczej Twój pies może skończyć na wcinaniu arbuza.

10.WEŹ ZAPAS PREPARATÓW na PCHŁY, KLESZCZE i PASOŻYTY

W jednych krajach ich cena może być o wiele większa niż w Polsce, w innych z kolei w ogóle może być ogromny problem z ich dostępnością poza gabinetami weterynaryjnymi (gdzie cena też jest większa o kilka procent). Poza tym sprawdzony i znany nam preparat to gwarancja, że pies nie dostanie uczulenia albo zatrucia.

Jeśli ktoś planuje dużo noclegów w namiocie, to zdecydowanie odradzamy obroże przeciw insektom – często śmierdzą ostrą chemią. Poza tym obroże NIE TRACĄ efektu zanieczyszczania wody i zabijania organizmów wodnych (więc zrezygnujcie z nich podczas wypadu nad jeziora, morza itp.) oraz trucia kotów (niektóre substancje używane dla psów są zabójcze dla kotów). My preferujemy krople spot-on, których zapas zajmuje bardzo mało miejsca i wagi, po kilku dniach od podania przestają być szkodliwe dla środowiska wodnego i są mniej niebezpieczne dla kotów. My preferujemy preparaty z substancją nazywaną fipronilem – jest najmniej niebezpieczna dla zdrowia psów, nie jest też trująca dla psów. Z kolei gdy ruszamy do krajów bardziej egzotycznych, gdzie grasuje więcej owadów gryzących,warto użyć Frontline Tri-Act, który jako jedyny spot-on na rynku działa, poza ochroną przed kleszczami i pchłami, odstraszająco na komary, muchy i inne latające owady (chociaż pies nie może zachorować na malarię i dengę, to istnieją inne choroby, którymi komary mogą zarazić psa). Podczas przebywania w takich krajach egzotycznych, warto dodatkowo zabezpieczyć pastylkami NEXGARD SPECTRA, które zabijają wirusy i pasożyty wewnątrz organizmy, nawet te, które zdążyły się już rozwinąć, np. dirofilaria / dirofilarioza czyli robaczyca serca (jest to choroba  tropikalna – kiedyś, bo teraz nawet w Polsce przypadki zachorowań są coraz częstsze. Jest to bardzo poważne zagrożenie dla zwierząt np. na Wyspach Kanaryjskich i Hiszpanii kontynentalnej).

11.MIEJ POD RĘKĄ PRZYSMAK lub ULUBIONĄ ZABAWKĘ, by pies miał się czym zająć w trakcie nudnych chwil, np. w trakcie jazdy.

12.ROLKA DO CZYSZCZENIA UBRAŃ

Taka rolka sprawdzi się świetnie do czyszczenia z futra siedzeń w komunikacji miejskiej, a także łóżek, właściwie to wszystkiego. Aczkolwiek z naszych doświadczeń wynika ostatecznie, że poza komunikacją miejską jest mało przydatna – ludzie albo godzą się na obecność psa i wtedy mówią, żebyśmy nic nie sprzątali, albo obecność psa zamyka wszelkie możliwości.

13.  PSIEJ APTECZKI PIERWSZEJ POMOCY

Co do niej wsadzić innego, niż do ludzkiej?

  • dodatkowy zapas węgla w razie problemów żołądkowych psa oraz specjalny w takich momentach preparat dla psów ColoCeum Plus,
  • preparat do mycia zębów, nawet jeśli nie myjemy psu zębów. Może się przydać, gdy pies uszkodzi sobie ząb czy błonę w pysku, bo preparaty do mycia zębów zabijają bakterie, zapobiegają zakażeniu i przyspieszają gojenie. A pies nie zrobi przecież sobie płukanki z sody oczyszczonej 😛
  • na bardziej wymagające wyprawy lub dla psów już starszych warto zaopatrzyć się w zapas witamin Gammolen Active
  • coś, czym możemy ochronić łapę psa w razie uszkodzenia pazura, opuszki. Może to być zwykły bandaż, ale może być np. skarpetka dla niemowlaka
  • jeśli ktoś nie potrafi wyciągnąć kleszcza palcami czy zwykłą pinsetą, no to odpowiedni przyrząd do tego
  • coś do odkażania zamiast czystego alkoholu, bo ten bardzo mocno podrażnia skórę i ma silny zapach. Ani tego, ani tego psy nie lubią. W aptece kupić równie skuteczny, ale mniej inwazyjny, preparat antyseptyczny, np. octenisept.

Snupi zmulony na antybiotyku, to tym, jak jakimś cudem przez całą ochronę przebił się jeden kleszcz i akurat ten musiał mieć w sobie wirusa erlichiozy

14. Torebki na psie odchody – mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć dlaczego. Oczywiście nie ma sensu wszędzie sprzątać po psie, pod warunkiem że Twój pies jest zdrowy i odrobaczony. Jednak w miastach i Parkach Narodowych, gdzie występuje unikalny ekosystem to niezbędne. Przez brak kultury i szacunku u wielu osób, parki narodowe wprowadzają zakazy dla wszystkich z nas. Dawajmy więc dobry przykład.  

15.Ubezpiecz psa – zwłaszcza jeśli jedziesz za granicę.
Niestety w Polsce taka oferta to ewenement. Kiedyś miało ją PZU, później się z niej wycofało, potem przywróciło, a potem znów wycofało.. Gdy my wyjeżdżaliśmy w 2014 r., jedyną firmą, która oferowała ubezpieczenie psa lub kota była http://tueuropa.pl/travel-world.htm i ubezpieczenia te dalej są w ofercie.

Aktualizacja 24.04.2017 – dowiedzieliśmy się od naszej Czytelniczki, że Grupa Europa wycofała się z usługi ubezpieczenia psa na czas jego zagranicznej podróży. To tragiczna wiadomość dla wielu psiarzy, którzy chcieli mieć jakieś zabezpieczenie (chociaż iluzoryczne, bo maksymalna kwota leczenia wynosiła tylko 500 euro, co w razie poważnego wypadku byłoby zapewne niewystarczające. Zawsze jednak lepsze to, niż nic). To także tragiczna wiadomość, jako kolejny przykład umierania w ludziach inwencji twórczej i patrzenia wyłącznie krótkowzrocznie. Zamiast rozpocząć promocję, wykorzystać i chwalić się tym, że jest jedyną w Polsce. To firma wolała się wycofać. Bo? Było małe zainteresowanie tym produktem? Było nieopłacalne? Oczywiście, bo skąd ludzie mieli o nim wiedzieć?!

Takie ubezpieczenia dostępne są w innych krajach UE, np. w Wielkiej Brytanii, Francji.

16… Pewnie jest jeszcze mnóstwo rzeczy, które można zrobić i zabrać np. ręcznik do wycierania, specjalna mata do przewozu psa na siedzeniach samochodów, czy szelki samochodowe. Wszystko zależy od miejsca, którym dysponujesz w bagażu oraz od sposobu przemieszczania się. Staraliśmy się tutaj zamieścić te najbardziej podstawowe i uniwersalne, jeśli uważasz, że czegoś zabrakło, proszę dodaj swoje propozycje w komentarzach.

O tak, ręcznik do czyszczenia psa z błota i wody, to świetne rozwiązanie przed wpuszczeniem go do namiotu. Z drugiej strony równie dobrze sprawdzi się nasza brudna koszulka, skarpetka, itp.

Udanej podróży życzy Snupi!_ intercity

Share on Facebook3Tweet about this on Twitter
3 Comments
  1. Na dziedzińcu jednego z tureckich meczetów Snupi relaksował się, nieświadomy zagrożenia.- hehehe boskie

    tak sobie codziennie czytam po troszku..życzę powodzenia

    (ta obroża z ledami mega, nie wiedziałam że coś takiego istnieje :))

    • Mała aktualizacja:

      Na allegro za mniej niż 15 zł można kupić obroże, które świecą na 3/4 swojej długości, a nie osobnymi diodami. Widoczność psa zdecydowanie lepsza. Pierwsze uwagi: a) są cięższe, ale nie zauważyliśmy by Snupiemu to jakkolwiek przeszkadzało, a nam pomaga, bo ciężar tak się rozkłada, że uchwyt do zapinania smyczy jest zawsze na górze, b) rozluzowują się na klamrach do regulacji obwodu, co wynika ze śliskiego materiału. Jest to irytująco, bo co kilka dni trzeba poprawić obwód, jeśli tego nie zrobimy, to pies „wychodzi” z obroży gdy cofa się na smyczy.

    • Najlepiej psu zamontować małą lampkę, np. rowerową albo dla biegaczy. My za zaledwie 15 zł kupiliśmy coś takiego https://www.decathlon.pl/lampka-vioo-100-tylna-id_8327967.html Sprawdza się wyśmienicie. Jest odporna na zachlapania, ma ogromny kąt świecenia i bardzo mocny strumień światła, łatwo ją zamontować, baterie starczą na bardzo długo i bardzo łatwo je wymienić. Można też wyjąć część z bateriami i umyć część wierzchnią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *